autor: Nawo » 28 stycznia 2016, 15:54
[DORADŹCIE]
Na wstępie zaznaczam, że nie mam piniążków, więc "lepiej dołożyć te 100-200zł" mi nie pomoże. Planuję zakup na ok.2 lata, potem może będzie mnie stać na lepsze.
1.Kwestia sandałów- od kiedy na wycieczce w Bośni rozwalił mi się "pasek" i musiałam po kamlotach w klapkach z lokalnego bazaru zasuwać -mam uraz i nie noszę.
Więc: macie jakąś dobrą, konkretną alternatywę, którą można dostać w jakiejś promocji tak do 150zł? Mogą być siateczkowe, ale niekoniecznie, najważniejsze żeby szybko schły, nie rozkleiły się w deszczu i były mocno przewiewne żeby stópki nie śmierdoliły.
2.Buty "do chodzenia" raczej letnie, ew. ciepła wiosna, jesień. Potrzebne mi buty tylko na drogi, łąki i lasy, po górach nie chodzę. Skłaniałabym się ku butom w stylu niskich trekkingowych -z zabezpieczonymi noskami (wiecznie się potykam). Mam "kilka" kilo za dużo i szybko ścieram podeszwy i zapiętki, więc zależy mi na dużej wytrzymałości tych partii(chociaż te 2 lata) oraz wygodzie. Nie muszą być nieprzemakalne. W TKmaxie widuję buty Karrimor i Hi-tec za 89-129zł, czasem ciut droższe Salomony (różne modele). Niestety na NGT naczytałam się o nich kiepskich opinii, chociaż tam użytkują je raczej w cięższych warunkach. A może w tej cenie Quechua ma lepsze?