Wiem, że żadna to nowość - kolejna baba wstawia ogłoszenie, że chciałoby jej się w świat wyruszyć. I pewnie większość pomyśli sobie "i tak odechce jej się po kilku tygodniach!". Szczerze? Też bym sobie tak pomyślała (i w sumie to myślę w ten sposób, kiedy natrafiam na inne ogłoszenia tego typu). A więc umówmy się, myśl sobie co chcesz. Jeśli zainteresuje Cię mój pomysł, to super pięknie, odezwij się. Jeśli natomiast nie spodoba Ci się coś, to daruj sobie z wrednymi głupimi docinkami. Wszelka pomoc bądź sugestie mile widziane są jednakże! Bo co tu ukrywać, o wielu rzeczach muszę się jeszcze dowiedzieć i wielu nowych nauczyć
Dobra, to jakiś już początek mamy. Teraz może co nieco o tym co chciałabym zrobić
Plan jest mniej więcej taki (no bo przecież sztywno całkowicie być nie może): ruszyć się z Polski na dwa sposoby: 1) wyjechać tak, aby załapać się na pracę przy zbiorach w zachodniej części Europy, odłożyć kasę na dalszą część podróży. 2) ruszyć od razu na wschód, w stronę Australii (a może akurat i gdzieś tam uda się jakoś kilka groszy dorobić). Najchętniej to usiadłabym z takim mym kompanem podróży nad mapą i wspólnie ugadali co i jak i dopasowali sobie mniej więcej trasę, bo jednak nie wszędzie przejścia graniczne istnieją. Dodatkowo dochodzą wizy, także trzeba tam jakiś plan mieć. Najbardziej zależy mi na zobaczeniu Chin, Nepalu, kawałka Pakistanu (chociaż czytałam że ciężko z wizami). Kocham góry. Ubóstwiam. Zobaczyć i być może choć troszkę przejść się wokół Karakorum...
Ile taka podróż miałaby trwać? Pojęcia nie mam. Nie mam ograniczeń czasowych. Może to być rok jak i 5 lat. Dlatego zdaję sobie sprawę z tego, że nie dla każdego jest taka podróż. Nie każdy może sobie pozwolić na bezterminowy wyjazd.
Budżet: jak najmniejszy. Chciałabym mieć przyszykowane około 10tys. Może i mało, na podróż dookoła świata, ale nie szukam luksusów, plus biorę pod uwagę pracę po drodze. Istnieje także taka strona jak http://www.workaway.info/ z której korzystają moi znajomi i zachwalają sobie póki co.
Środki transportu: jak najtańsze. Autostop przede wszystkim. Jachtostop. A że im dalej na wschód tym taniej, to czasami jakieś taxi bądź wypożyczanie roweru biorę pod uwagę.
Noclegi: Namiot, couchsurfing (z którego korzystam), gościnność ludzi jeśli nadarzy się okazja, oraz hostele bo przecież czasami będzie trzeba umyć się, jak już fontann czy rzek nie będzie w pobliżu :d
Start: kwiecień najwcześniej.
To teraz coś o sobie. Chociaż seriooo nie potrafię.
Jeśli dotrwałeś do tej części mej wiadomości to Witam Cię raz jeszcze serdecznie! ;d Mam na imię Martyna (od tej Jakubowskiej piosenkarki), rocznik 90. Kiedyś myślałam, że zostanę mało znaną artystką ledwo utrzymującą się, ze skromną pracownią, no ale z bogatym mężem! Haha
A tu aby jeszcze bardziej przybliżyć moją skromną, cudowną osóbkę:
https://www.couchsurfing.com/users/2796335/profile
http://www.lastfm.pl/user/Martysiak
http://www.filmweb.pl/user/martytu
https://www.facebook.com/mahrty.na
Kogo szukam:
Drogie koleżanki, wybaczcie - wiem, że potraficie samotnie podróżować, wiem że dwie kobietki także dadzą sobie radę, ale jednak liczę na płeć męską. Czemu? A bo temu bo czułabym się bezpieczniej. Więc szukam faceta, co to jaja mieć będzie! Na miejscu
Wiem, że ciężko jest znaleźć kogoś odpowiedniego na taki dłuuuuuugi wyjazd. Szczególnie jeśli nie będziemy się w ogóle znać i nie będziemy wiedzieć czego spodziewać się po sobie. Także! Jak już odezwiesz się drogi chłopaku, i pierwsze kliknięcia, kontakty będą w porządku, to wybierzemy się na próbną podróż (co najmniej tygodniową) aby sprawdzić czy czasem oczów se z oczodołów nie wydrapiemy.
Reasumując:
Chcę jechać w świat piękny i nieznany. Poznawać nieznane. I szukam osoby co to by ze mną zobaczyła to wszystko.
Ps.
A co jeśli w całej tej drodze realizowalibyśmy jakiś fajny pomysł? Mielibyśmy jakąś misję, coś co by nami kierowało? Nie byłoby to zwykłe przejechanie świata... Od 4 miesięcy zastanawiam się nad celem takiej podróży, ale jeszcze mnie nie olśniło... Może więc razem, burzą mózgów, wpadlibyśmy na jakiś pomysł fajny?
Pozdrawiam! I dziękuję wytrwałym za dotrwanie do końca! A także zapraszam do wszelkich pytań, jeśli jakieś nasuwają Ci się na ... klawiaturę
M.