• Nowe posty
  • Posty bez odpowiedzi
  • Kto jest online
  • Online jest 1 użytkownik :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 1 gość (wg danych z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników (921) było online 18 lutego 2017, 10:31
  • Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Survival

Moderator: mushek

autor: System » 30 stycznia 2014, 23:56

Mam nadzieję, że spotkam tu innych zapaleńców survivalu.:)
Chętnie powędruje po lasach, budując szałasy, pijąc napar z liści czy urządzał leśna kuchnie.
Najchętniej rejony góe sowich w sudetach, sztolnie bunkry itp. Pisałby się ktoś na takie wypady? :)

I mam pytanko, czy ktoś z was znalazł złoty środek? Nóż! Borykam się z tym problemem od kilku lat. Aktualnie mam Glocka austryjackiego, to taki mały młotek, da sie poscinać nim mniejsze drzewka, ma otwieracz do piwa, możesz go wsadzić między cegłowki stanać na nim i sie napewno nie wygnie. ALE! żeby pokroic pomidora, czy chleb się nie nadaje. Mniejsze noże są mało przydatne w lesie do gałązek za to. Amerykański Kabar jest cholernie drogi, ale pokroję już nim pomidora. Pytanie czy warto przepłacać, za taki nóż tylko po to bym mieć czym kroić tego pomidora..:) i czy nacie inne dobre odpowiedniki. Trwale solidne i potrafiące ścinać gałęzie jednym machnięciem.
Awatar użytkownika
System
Administrator
 
Posty: 91
Rejestracja: 05 października 2013, 08:16
Lokalizacja: Nowhere.

autor: Rafalski » 31 stycznia 2014, 20:19

Poważnie, nie robiłem tego jeszcze ale oglądałem niedawno jakieś filmiki angielskiego komandosa co prowadzi szkolenia dokładnie z tego o czym mówisz, szałasy z drzew i krzaków i takie tam. Jak na to patrzę chce tego spróbować, co dwie głowy to nie jedna także tego, dodaje się do twojej listy, jakbyś coś poważnie kiedyś planował, napisz. Oczywiście zanim zaczniemy kopać spanie w hałdach śniegu chyba bezpieczniej będzie zacząć w lato ;)

A o nożasz to muszę poczytać bo poza takim na niedźwiedzie nie mam innego.
Awatar użytkownika
Rafalski
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 32
Rejestracja: 12 stycznia 2014, 22:59

autor: Marcin » 31 stycznia 2014, 22:10

Trochę survivalu w wersji light liznąłem lata temu w czasach harcerskich i bardzo ciągnie do tego, świetna sprawa. Marzy mi się kiedyś wypad na kilka tygodni z dala od cywilizacji, najlepiej gdzieś w Syberii lub Kanadzie, teraz jednak zdecydowanie nie jestem na to gotowy. No i nie chciał bym skończyć, jak McCandless.
Awatar użytkownika
Marcin
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 45
Rejestracja: 14 stycznia 2014, 18:53

autor: Rafalski » 01 lutego 2014, 13:16

No ale jak pisze systemo na Polskę można by wyskoczyć, sudet rzeczywiście byłby genialny, nie wielkie koszta, nie wielkie ramy czasowe, bezpieczeństwo na start też na wysokim poziomie, nie ma u nas niebezpiecznych zwierząt praktycznie i dzikich plemion z kałachami :p
Awatar użytkownika
Rafalski
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 32
Rejestracja: 12 stycznia 2014, 22:59

autor: System » 01 lutego 2014, 20:05

McCandless się zwyczajnie pomylił, i był z siebie zbyt dumny, bo obrębie jego busa w rzeczywistości była niedaleko osada ludzka. To była po częsci jego decyzja, że wolał zostać sam, niż spróbować.

Co do Polski, tak! W zeszłym roku survival z ekipą autostopową robiliśmy w Beskidzie Wyspowym, 2 lata temu w Niskim, więc czas uderzyć na zachód. Jak tylko zbierze się kilu ludzi to będzie ciekawie. Więc możemy się ustawić na kilka dni jakoś w okolicach terminów przed wakacyjnych :)

Co do czytania o nożach.. wole opinię kogoś kto wie do czego ma służyć nóż i sam go przetestował, niż cichociemne porady w internecie. :)
Awatar użytkownika
System
Administrator
 
Posty: 91
Rejestracja: 05 października 2013, 08:16
Lokalizacja: Nowhere.

autor: yoho » 02 lutego 2014, 14:05

Siemano! Trochę dni i nocy w lasach spędziłem więc wiem z czym to się je. Co do noży System, to siedzę w temacie już dłuższy czas i mogę Ci powiedzieć, że jednego uniwersalnego nie znajdziesz jeśli nie chcesz wydać worka pieniędzy. Żeby było tanio i dobrze to do pomidorków mogę polecić niezawodny, prosto wykonany, składany i tani francuski nóż jakim jest Opinel. Sam używam i dam sobie rękę uciąć za ten nóż :D Do dziabania gałęzi i innych obozowych prac Opinel się nie nada, więc trzeba zaopatrzyć się w coś konkretniejszego i tu najlepszą opcją będzie Cold Steel Kukri. Ostre, duże i zabójczo skuteczne. Jeśli nie przerazi Cię jego rozmiar to będziesz zadowolony. Opinel to koszt jakiś 60PLNów, Kukri to 100PLNów, więc za 160PLN masz niezawodny zestaw noży.
Na rzeczywistość nie ma co się obrażać - trzeba ją tworzyć.
yoho
Random
 
Posty: 4
Rejestracja: 29 stycznia 2014, 10:03
Lokalizacja: Rapa Nui

autor: System » 02 lutego 2014, 19:01

Cold Steel Kukri - używałem go, i jest idealny ale jak jedziesz swoim autem i nie przejmujesz się sprzętem [waga rozmiar] Jednak. noo w góry i na stopa to ciężko z maczetą jeździć. :) A o opinelu słyszałem dobre historie, a, że estem akurat we Francji zakupię, bo widziałem, że wisiał taki skladany za 10-15euro
Awatar użytkownika
System
Administrator
 
Posty: 91
Rejestracja: 05 października 2013, 08:16
Lokalizacja: Nowhere.

autor: yoho » 02 lutego 2014, 20:20

Opinel kupiony we Francji a nie w Polsce w Decathlonie to jest to :D

A ile mógłbyś wydać na coś poręczniejszego niż Kukri, jeśli nie chcesz straszyć ludzi? To taka podstawowa kwestia. Jak też nieduże, to weź nóż firmy MORA na stali nierdzewnej. Fixed, ostry, tani i nie szkoda jak mu się coś stanie bo nie jest to ka-bar za 300PLNów a tani użytkowy i też dobry nóż za 50PLN przy podstawowym modelu.

Edit: Przypomniałem sobie o jeszcze jednym nożu, a mianowicie Cold Steel Bushman - prostszej budowy nie znam - idealny do survivalu i wcale nie taki drogi jak na swoje możliwości, bo max ~150PLNów, ale znajdziesz taniej.
Na rzeczywistość nie ma co się obrażać - trzeba ją tworzyć.
yoho
Random
 
Posty: 4
Rejestracja: 29 stycznia 2014, 10:03
Lokalizacja: Rapa Nui

autor: System » 02 lutego 2014, 23:36

Ten Cold Steel Bushman wydaje mi sie sympatyczny. :) Bo Mora jest chyba za lekka do "prac leśnych". Tak mi sie wydaje.

Choć myślę, że jak będę miał Opinela to będzie dobrym uzupelnieniem do mojego Glock'a 81. Choć usiądę jutro po pracy i poczytam o tych nożach.:)
Awatar użytkownika
System
Administrator
 
Posty: 91
Rejestracja: 05 października 2013, 08:16
Lokalizacja: Nowhere.

autor: yoho » 03 lutego 2014, 12:50

Jak dla mnie Mora jest zdatna do takich prac, różne wersje mają różną grubość głowni. Bodajże są 2,00mm; 2,50mm i ok 3,00mm więc tą grubszą bez obaw można machać w gałęzie i też z tego powodu, że jest tania nie masz wyrzutów sumienia gdy ostrzysz ją na pierwszym lepszym otoczaku podniesionym z ziemi. CS Bushmana już bym wolał ostrzyć na diamentach, żeby nie popsuć sobie krawędzi tnącej. Mora ma gumową rękojeść, więc nawet jak jest mokra to dobrze trzyma się w dłoni, CS B to natomiast jeden kawał stali. Poczytaj o nich, tylko uprzedzam, że temat noży to temat rzeka i jak wpadniesz na największe polskie forum o nożach to możesz stamtąd szybko nie wyjść :P
Na rzeczywistość nie ma co się obrażać - trzeba ją tworzyć.
yoho
Random
 
Posty: 4
Rejestracja: 29 stycznia 2014, 10:03
Lokalizacja: Rapa Nui

Następna

Wróć do Inne hobby

cron