• Nowe posty
  • Posty bez odpowiedzi
  • Kto jest online
  • Nie ma użytkowników w trybie online :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 0 gości (wg danych z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników (921) było online 18 lutego 2017, 10:31
  • Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kuchnia z całego świata

Moderator: mushek

autor: Maniek » 05 stycznia 2014, 14:15

Gdy podróżujemy to stykamy się często z miejscową/regionalną kuchnią. Pomyślałem, że fajnie byłoby podzielić się różnymi krajowymi/miejscowymi/regionalnymi smakołykami z różnych stron świata, akurat tam gdzie byliście, widzieliście coś ciekawego to napiszcie, podzielcie się ciekawymi potrawami, napojami, słodkościami itp.

Turron:
Obrazek
Hiszpania
Słodycz, nugat, bardzo twardy, podawany głównie na święta Bożego Narodzenia. Można go kupić w sklepach spożywczych.

Gdy pierwszy raz byłem w Hiszpanii i spróbowałem pierwszy raz turron, tak stał się moim ulubionym słodkim przysmakiem
Awatar użytkownika
Maniek
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 34
Rejestracja: 29 grudnia 2013, 22:25
Lokalizacja: Warszawa/Łódź

autor: Packa » 05 stycznia 2014, 14:45

Kocham jeść, więc wszędzie znajdę swoje ulubione smaki i mogłabym to długo wymieniać, więc na pierwszy ogień coś najnowszego co trafiło na moje podniebienie, czyli Szwecja

Nie przepadam za cynamonem, kardamonem i tego typy przyprawami, a jak się dowiedziałam - Szwedzi uwielbiają tego typu rzeczy. Tak samo jak marcepan itp. słodycze.
Akurat za marcepanem przepadam, więc wszystkie ichnie marcepanowe słodycze mogłabym pochłaniać na kilogramy, gdyby nie to, że bałam się, że wracając będę musiała wykupić dodatkowe miejsce w samolocie na swoje sadło :P

Ale pomimo niechęci do cynamonu, zasmakowały mi ich tradycyjne słodkie, cynamonowe bułeczki, które często jedzą na ichniej "przerwie na kawę" - Fika (robią to np. w pracy, gdzie omawiają jakieś szczegóły projektu, jedząc przy tym te słodycze, bułeczki, plus pijąc do tego kawę). A te cynamonowe bułeczki nazywają się Kanelbullar a wyglądają tak:

Obrazek

A jeszcze z takich świątecznych rzeczy, zasmakował mi ich napój zwany Julmust, którego smaku do końca nie umiem określić. Czuć trochę jakby coca colą, trochę podróbką coca-coli, a trochę jakby tam ktoś dodał np. Lifta jabłkowego. Aczkolwiek mi zasmakował i popijałam nim te cynamonowe bułeczki :D
*Później wyczytałam, że stworzony został jako alternatywa dla bezalkoholowego piwa, bo robiony jest na jakimś słodzie i ekstraktach chmielowych, z dodatkiem barwiącego karmelu, czy coś, ale dokładnie wolę nie wnikać :D

Obrazek
Nasze Ślady - www.nasze-slady.blogspot.com - Zapraszam serdecznie :)
Awatar użytkownika
Packa
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 45
Rejestracja: 12 grudnia 2013, 11:22

autor: Asia Zdż » 05 stycznia 2014, 18:48

Może to dobre miejsce na opisywanie i polecanie dziwactw z różnych regionów? :D
Na pewno będą to różne smaki gruziński oranżad: estragonowy, cappuccino, wanilia i inne :D Napoje są gazowane i smakują dziwnie...aczkolwiek estragonowa jest całkiem- całkiem
Na bałkanach oczywiście burek- moim zdaniem serbski jest do niczego, ale bośniacki czy kosowski to klasa ;p Warto specjalnie wziąć więcej hajsu.
Oprócz tego ajvar- rodzaj sosu z pomidorów i bakłażanów, do kupienia w marketach w słoiczkach, fajnie się sprawdza jako smarowidło do chleba.
W Rumunii jest piękne tanie wino (ok. 12 lei= 12 zł) Vita Romaneasca, piękne folkowe etykietki.
Awatar użytkownika
Asia Zdż
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 50
Rejestracja: 02 stycznia 2014, 18:24
Lokalizacja: Radom/ Kraków

autor: Belfedor » 06 stycznia 2014, 07:52

Brunost (brązowy ser) – najbardziej norweski z norweskich
Słodkawy serek, specyficzny smak ale bardzo dobry można szamać kilogramami najlepiej smakuje na toście z dżemem truskawkowym i szklaneczką mleka <3
Od żółtego sera, do którego Polacy są przyzwyczajeni, brunost różni się przede wszystkim barwą (od miodowej do intensywnie brązowej), ale też smakiem (raczej słodki) i procesem wytwarzania. Otóż norweski brązowy ser robi się z serwatki, czyli de facto produktu ubocznego wytwarzanego przy produkcji tradycyjnego sera żółtego. Do serwatki dodaje się mleko i/lub śmietanę. Najprawdziwszy brunost (ekte geit - ser kozi) robi się właśnie z produktów mlecznych pochodzących w 100% od kozy (serwatka, mleko, śmietana). Najpopularniejszym jest Gudbrandsdalost, do którego produkcji używa się serwatki i mleka pochodzenia krowiego, ale dodaje się także mleko kozie. Fløtemysost jest produktowany z serwatki, mleka i śmietany pochodzenia krowiego - http://evewnorwegii.blogspot.com/2010/0 ... dziej.html
Belfedor
Random
 
Posty: 4
Rejestracja: 06 stycznia 2014, 07:39

autor: tikat » 07 stycznia 2014, 22:19

Pomysł z Kuchnią podróżnika jest Mega! :) Zawsze się zastanawiam, co ludzie polecają do spróbowania. Zdjęcia też fajna sprawa pobudzają apetyt :P

Więc sorry, że się czepiam, ale... nie lepiej by podzielić te kuchnie ze względu na kraj pochodzenia?
Dla przykładu - ja lubię zjeść (na lokalne specjały potrafię puścić małą fortunę) i jadąc do nowego kraju, chciałbym móc się zapoznać z opiniami na temat, co tam warto oszamać. Opisując tutaj, jak leci wkrótce będzie ciężko cokolwiek znaleźć, a tak, każdy szybko wyszuka, co go interesuje.

Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
tikat
Random
 
Posty: 28
Rejestracja: 01 stycznia 2014, 23:20

autor: Maniek » 07 stycznia 2014, 23:10

pierwszy zamysł był taki żeby każdy wrzucał to co jadł ciekawego w danym kraju/regionie. Nie myślałem żeby dzielić to na kraje/regiony. Po protu takie ciekawostki.
Awatar użytkownika
Maniek
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 34
Rejestracja: 29 grudnia 2013, 22:25
Lokalizacja: Warszawa/Łódź

autor: Spokojna Woda » 09 stycznia 2014, 10:26

Turcja

Jadąc tam pierwszy raz, zostałem poczęstowany przez kierowcę czymś, co nazwał ,,çorba". Sceptycznie popatrzyłem na lekko brązowy (bądź pomarańczowy jak kto woli) płyn, do którego mój szofer wycisnął sobie cytrynę. Nie chcąc go obrazić zacząłem jeść i...od tamtego czasu centralnie zakochałem się w tej potrawie. Kosztuje grosze (w różnego rodzaju zajazdach po drodze zupa owa kosztowała zawsze 3 liry. W pewnej mocno turystycznej miejscowości już była za 5 lir, ale tam wszystko było droższe), jest bardzo gęsta i pożywna a w dodatku Turcy dodają do niej ichniejszy chleb, którego można zjeść do oporu.

Potrawa którą opisuję to prawdopodobnie Mercimek çorbası.

Obrazek
Spokojna Woda
Random
 
Posty: 22
Rejestracja: 02 stycznia 2014, 18:25


Wróć do Kuchnia Podróżnika

cron