WIZA- Malijska wiza za 15000 FCFA (Sztywny kurs euro=650 FCFA) do wyrobienia w kilka chwil w Ambasadzie Mali w Dakarze-> https://maps.google.com/maps?q=14.68774 ... 1&t=m&z=18
WYMAGANE SZCZEPIENIE NA ŻÓŁTĄ FEBRĘ, acz na granicy kontroli brak
ŁATWOŚĆ STOPOWANIA: 7/10 (1 -Hiszpania, 10- Gruzja). Biali podwożeni są chętnie, największy problem to brak dobrych dróg w całym kraju i znikomy nań ruch. W większości kraju nikt nie pyta o pieniądze, tylko na wschód od Mopti gdzie drogi są NAPRAWDĘ fatalne a ruch NAPRAWDĘ znikomy zdarzały się propozycje płatności.
WIZA-> Malijska wiza za 15000 FCFA (Sztywny kurs euro=650 FCFA) do wyrobienia w kilka chwil w Ambasadzie Mali w Dakarze-> https://maps.google.com/maps?q=14.68774 ... 1&t=m&z=18
WIZY DO KRAJÓW OŚCIENNYCH-> Do Burkina Faso, Beninu, Togo i Nigru bez problemu wyrobimy wizę w 24h. Koszty-> Togo 25000 FCFA, BF - 30000 FCFA
BEZPIECZEŃSTWO: W Mali prócz Bamako sypiałem u ludzi, których poznałem na stopie, u ludzi którzy zapraszali mnie gdy rozkładałem namiot gdzieś w wiosce i w namiocie. W Bamako do spania w Hotelu zmusiła mnie malaria, nie względy bezpieczeństwa. Ogólnie kraj wydawał się mimo ostrzeżeń Senegalczyków i Mauretańców bardzo bezpieczny, mimo walk z terrorystami na granicy Malijsko-Algierskiej i minami dookoła Timbuktu.
Ważne jest używanie szpreja na komary, malaria popularna wśród moskitów.
JĘZYK: Francuski + języki lokalne. Znajomość Angielskiego nikła (1%?)
CENY: Niskie.
Obiad-> od 300 FCFA (1 euro- 650 FCFA) w garkuchni przy drodze do 1500 w restauracjach
Woda-> od 500 FCFA
Ciastka, chipsy-> od 1000-1500 FCFA w zwyż
Konserwy, pasztety-> od 500 FCFA
Warzywa i owoce-> tanio
Kawa/herbata-> od 50 FCFA
Fajki-> od 150 FCFA, najtaniej w Afryce Zachodniej
Piwko-> 1000 FCFA
INNE: Malijczycy są chyba najmilszym narodem Afryki zachodniej, gdy widzą, że rozkładasz się z namiotem podejdą i zaproponują pomoc w rozłożeniu/nocleg u siebie, nie raz gdy łapałem stopa w małych wioskach ludzie przychodzili z wodą i jedzeniem dla białego chłopca.
Polecam zwiedzić Timbuktu i Kraj Dogonów- niesamowite widoki. Z Timbuktu do Mopti i na abarot można popłynąć pirogiem (gdy wody mało) albo dużym statkiem, koszt piroga to około 8 Euro, płynie się 3 dni, nocleg na pokładzie, jedzenie wliczone w cenę (acz nie jadłem bo wszystko na bazie wody z Nigru- przed rejsem koniecznie kupić WODĘ i jedzenie). PŁYNIEMY NORMALNĄ HANDLOWĄ ŁÓDKĄ, nie dajemy sobie wkręcić rejsu dla turystów za 50000 FCFA i rozmawiamy tylko z załogą jeśli chodzi o transport. Statek podobno tańszy niż piróg.
Wbrew temu co piszą przewodniki woda z kranu w całym Mali jest zdatna do picia, w Timbuktu jest wręcz wyborna. Acz tam gdzie śmierdziała (Bamako) nie piłem
KUCHNIA: Bardzo dobra, głównie na bazie ryżu i tego co rośnie dookoła. Polecam Kurczaka w sosie z orzeszków ziemnych- niebo w gębie, acz piecze dwa razy.
BONUS: Co 2 dni wyruszają z Dakaru przez Thies do Bamako pociągi towarowe. Podróż wprawdzie nielegalna ale popularna, widoki fenomenalne no i 1300 km na gapę- któż by nie chciał. Na pociąg najlepiej wskoczyć w jakimkolwiek mieście na trasie przez które przebiega linia kolejowa- jedzie wtedy koszmarnie powoli i nawet kulawy zdoła wskoczyć.
Wiadomości powyżej dotyczą okresu wakacyjnego 2013 roku.