• Nowe posty
  • Posty bez odpowiedzi
  • Kto jest online
  • Online jest 1 użytkownik :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 1 gość (wg danych z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników (921) było online 18 lutego 2017, 10:31
  • Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Składany rower a jazda autostopem

autor: Tef » 02 marca 2014, 20:01

http://allegro.pl/rower-skladany-dahon- ... 21499.html

Otóż ktoś z Was może próbował takiego rozwiązania ?
Zamiast wypożyczać rowery w stolicach europejskich, kupić sobie oto takiego
składaczka i z nim jeździć na stopa ?
Po złożeniu niewiele większy od namiotu quechua ...

Co Wy na to :) ? Bo chyba sobie sprawię taki w tym roku :)
...Więc kimże w końcu jesteś?
- Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.
Awatar użytkownika
Tef
Random
 
Posty: 22
Rejestracja: 05 stycznia 2014, 21:52

autor: ChickenTrip » 02 marca 2014, 20:27

Miałem przyjemność testować taki wynalazek. Innej firmy, ale zasada podobna. Wszystkie elementy składało się w tylne koło. Także całość miała wielkość jednego koła, a grubość dwóch kół złożonych do siebie. Rozłożenie około 5minut bez użycia kluczy. Śruby - motyki.
Bardzo lekki, nie pamiętam ile dokładnie. Możnabylo po dopłacie 1tys. zmienić ramę na carbonową - jeszcze lżejszy.

Rower wygodny do max 15-20km dziennie. Więcej sprawiało ból nóg i 4 liter. Dużo rowerem jeżdżę, więc to nie wina kondycji. Raz zrobiłem nim 50km i powiem, że nigdy więcej. Jakbym miał jeszcze iść łapać stopa z plecakiem i nim na plecach, to nie wiem czy dotrwałbym do końca dnia.

Kup i pojeździj sobie trochę. Jakiś wypad na week pod namiot czy coś.
Ją bym bez testu nie zaryzykowalbym brania go w drugi kraniec EU.
Obrazek
Awatar użytkownika
ChickenTrip
Random
 
Posty: 19
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 20:13

autor: Pani Bovary » 02 marca 2014, 20:39

Odnoszę wrażenie, że w praktyce jego ciężar i upierdliwość mógł by przebić wszystkie atuty :?
... chociaż pomysł fajny
Awatar użytkownika
Pani Bovary
Random
 
Posty: 15
Rejestracja: 24 lutego 2014, 00:08

autor: Tef » 02 marca 2014, 21:12

No właśnie tego się boje ....

Ostatnio podróżowałem z namiotem quechua i po kilku dniach już się wnerwiałem z racji jego gabarytów a tu dodatkowo rower :(

Uważam, że sam pomysł nie jest głupi tylko czy by się sprawdził :(

Znam siebie i wiem, że jakbym miał wyjść na wylocik i targać te 10 kilo ... no właśnie :/
...Więc kimże w końcu jesteś?
- Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.
Awatar użytkownika
Tef
Random
 
Posty: 22
Rejestracja: 05 stycznia 2014, 21:52

autor: pomm » 02 marca 2014, 22:35

http://grzywacze.tumblr.com/

Tutaj relacja z części wyjazdu dwójki moich kolegów i w części mojego. Oni mieli rowery zrobione z dziecięcych rowerków, jest dużo ich zdjęć.

Ze złapaniem stopa nie było raczej problemów, nawet kilka razy w trójkę z dwoma rowerkami się udawało.

Bardzo przydatna rzecz do miasta. Także na dojechanie do wylotówki, bo na bagażnik spokojnie można było położyć plecak.

To osobista sprawa. Ja nie dałem się przekonać. Planuję raczej wziąć w wakacje rolki.
pomm
Random
 
Posty: 12
Rejestracja: 02 marca 2014, 22:24

autor: ChickenTrip » 03 marca 2014, 13:53

pomm pisze:http://grzywacze.tumblr.com/
...
To osobista sprawa. Ja nie dałem się przekonać. Planuję raczej wziąć w wakacje rolki.

Może lepszym rozwiązaniem będzie longboard. Często podłoże bywa piaszczyste, więc taką deskę złapie się w rękę i można iść, a rolki trzeba by zdwajać.
Obrazek
Awatar użytkownika
ChickenTrip
Random
 
Posty: 19
Rejestracja: 03 stycznia 2014, 20:13

autor: Tef » 03 marca 2014, 21:16

ja mam kolano rozwalone i longboard raczej odpada :)
ale taki rowerek własnie na wzgląd na zwiedzanie miasta wydaje się dobrą opcją tylko ta katorga z noszeniem tego... :(
...Więc kimże w końcu jesteś?
- Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.
Awatar użytkownika
Tef
Random
 
Posty: 22
Rejestracja: 05 stycznia 2014, 21:52

autor: pomm » 03 marca 2014, 22:18

Rolki przede wszystkim dlatego, że lubię, a pojeździć np. po Barcelonie byłoby miło. W tamtym roku chyba w Berlinie widziałem dwie dziewczyny z wielkimi plecakami i longboardami, niestety tylko z daleka, ale rozwiązanie zdecydowanie może być dobre.

To zależy na co się nastawiasz moim zdaniem, ja jeśli miałbym w planie sporo czasu spędzić w miastach to z pewnością brałbym rolki/rowerek. Jednak planów nie mam i raczej nie będę miał, więc wciąż się zastanawiam :D
pomm
Random
 
Posty: 12
Rejestracja: 02 marca 2014, 22:24

autor: Asia Zdż » 04 marca 2014, 14:10

Nie próbowałam ze składanym rowerem, natomiast parę razy (jakieś 4-5) zdarzało mi się łapać stopa z rowerem i sakwami.
Wnioski? Da się:) Nie czekałam nigdy długo, ale faktem jest, że zawsze wtedy łapałam sama (płeć pewnie ma znaczenie). Machasz na większe auta, albo takie z odpowiednimi udogodnieniami do przyczepienia roweru na dachu. Świetne są dostawczaki (zawsze masa ich na drogach) albo te osobówki "z kratką"- nie znam się co to dokładnie jest. Ciężarówki często są zaplombowane, więc to loteria.
Problemem są osoby które się zatrzymują bo myślą że nie umiesz sobie poradzić z jakimś defektem w stylu dętki:)

Nie wiem czy jest sens wlec się 3000km z rowerem żeby pojeździc po Barcelonie- może jest host, który ci pożyczy swój bicykl? Rower to bardzo, bardzo nieporęczny bagaż.
Awatar użytkownika
Asia Zdż
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 50
Rejestracja: 02 stycznia 2014, 18:24
Lokalizacja: Radom/ Kraków


Wróć do Gadki Szmatki

cron