Poza wykorzystywaniem artystycznych talentów (jeśli owe posiadamy) jakie macie pomysły na powiększenie budżetu w trasie?
Czy też może pomijacie ten aspekt zupełnie?
Z doświadczeń w trasach, mieliśmy kiedyś jednego odważnego, wysmarowaliśmy go na niemieckim autohof'ie olejem spożywczym, dostał wiaderko, gąbkę i zatrzymywał osobówki do mycia.
Chodził na siłkę, rzeźbę miał. W niespełna 3, 4 godz. zarobił jakieś 70 euro
Pomysł się sprzedał jak świeże bułeczki