Po maturze mam zamiar zrobić sobie gap year, ponieważ wizja kolejnych kilku lat uporządkowanego w miarę życia mnie przeraża, a od 2 lat poważnie myślałem nad dłuższym tripem i wiem, że nie da mi to spokoju, dopóki coś z tym nie zrobię, więc ogłaszam:
nabór na kompana/kompankę.
Tak, szukam kogoś na tak daleki trip przez internet. Ostatnia osoba, na którą liczyłem, jednak się nie zdecydowała, a samemu to trochę słabo.
Dlaczego Azja?
Trudno powiedzieć. Generalnie jestem skłonny gdziekolwiek indziej (byleby ciepło), ale Azja dlatego ,że Indie, a tam na pewno będzie co robić.
Kiedy?
Październik, może około połowy? Zaraz po winobraniu.
Ile to zajmie?
Nie mam pojęcia. Ja mam czasu sporo. Możemy się dogadać. Musimy się dogadać.
Tzw. obozowe sprawy.
Jestem bardzo zżyty z namiotowym klimatem (potyczki w surwiwal/bushcraft). Couchsurfing'u nie znam, ale spróbować chyba można. Hostele co jakiś czas.
Przemieszczanie się.
Stopem mam doświadczenie jedynie na poziomie lokalnym, ale liczę na niego podczas tej wyprawy. Biorę też pod uwagę publiczny transport (np. w Indiach to sprawy groszowe).
"Piszesz to wszystko jakby to miała być wycieczka autokarowa do Krakowa, a nie tysiące kilometrów po Azji".
Tak to może wyglądać, ponieważ to pierwsza moja taka wyprawa. Sam jestem zdeterminowany, szczególnie iż planowałem takie coś od dawna. Wiem, że wszystko może brzmieć nieco absurdalnie. Sam bym się uśmiechnął pod nosem czytając takie coś.
Jeśli chodzi o sprawy organizacyjne to...
byłoby ok spotkać się wcześniej, ale jeśli jesteś z drugiego końca Polski (ja z podkarpacia) to ew. Skype?
Myślę, że chyba dorośli ludzie będą w stanie się jakoś dogadać.
Piszę to stosunkowo wcześnie, ale warto to sobie wszystko dobrze przemyśleć, a i sama organizacja na pewno sporo czasu zajmie. Muszę też mieć czas na ewentualną zmianę planu. Zainteresowanych proszę o kontakt przez wiadomość prywatną, wszelkie pytanie mile widziane. Pozdrawiam!
PS Super się tak planuje siedząc wygodnie w swoim pokoju