Mówcie do mnie Horacy, chociaż w oryginale jestem Maciek. Od pierwszej liceum przylgnęło do mnie to pseudo-miano, a jako że mogłem trafić na gorszą ksywę - nie walczyłem z nią i tak zostało. Pechem w tym wypadku jest to, że lubię pisać. Patetyczne określenie "Horacy" w tym jednym wypadku staje się problemem. Studiuję psychologię, z której całkiem niedawno chciałem rezygnować i dzięki temu odkryłem ją na nowo.
Jestem podróżnikiem, ale liczy się dla mnie dystans mierzony w charakterze, wspomnieniach i wiedzy, chociaż kilometry też zliczam - dla satysfakcji.
Gram na harmoszce, param się hobbystycznie grafiką i fotografią, muzyka nastraja mi mózg, a miłość uspokaja i uczy.
Plany na przyszłość? Małymi kroczkami na wschód, najpierw Gruzja wraz z Azerbejdżanem i Iranem, później Indie, moim obecnym marzeniem jest Birma i Laos.