• Nowe posty
  • Posty bez odpowiedzi
  • Kto jest online
  • Online jest 1 użytkownik :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 1 gość (wg danych z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników (921) było online 18 lutego 2017, 10:31
  • Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Najlepsze przygody autostopowe

Moderator: mushek

autor: autostopowicze.org » 07 stycznia 2014, 16:06

Miałeś sytuacje która była wyjątkowa? Opisz opisz opisz! :)
Awatar użytkownika
autostopowicze.org
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 57
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 17:54

autor: System » 11 stycznia 2014, 22:13

Malezja 2013

Jak wyladowac na prywatnej wyspie, gdzie za noc placi sie 2500zlotych, miec zakwaterowanie, wyzywienie, basen, sprzety do nurkowania i 12 prywatnych plaz?

Proste!
Pojechalismy stopem do Malezyjskiego Mersing'a by odwiedzic wyspe Tioman. Aczkolwiek bilet na prom w dwie strony za dwie osoby 140zl wybil nam to z glowy. Wiec poszlismy do lokalnej knajpki napic sie kawy i poszukac lokalsow by dowiedziec jak tanio dostac sie na ktoras z wysepek.
Podbijam do jakiegos dziadka o chinskich rysach twarzy.. " - Przepraszam, wiecie moze jak moge sie dostac na ktoras z tych wysepek? (pokazujac jednoczesnie mapke googli) Po pieciu minutach, facet mowi ze moze nas zawiesc swoja lodzia na srodkowa wyspe i zniej mniejsza na inna bezludna.. Idealnie! Po dwoch telefonach powiedzial ze przyjmie nas jednak na swojej wyspie ktorej jest wlascicielem.
I tak o to jestesmy w raju. Mamy wlasna dzungle, wlasne plaze, jedzenie, magiczne widoki i ludzi ktorzy traktuja nas jak specjalnych gosci - bo przyslal nas szef!

Obrazek
Awatar użytkownika
System
Administrator
 
Posty: 91
Rejestracja: 05 października 2013, 08:16
Lokalizacja: Nowhere.

autor: xsemofil » 12 lutego 2014, 14:15

System powiem Ci, że jaram sie nieziemsko takimi przygodami :D

ja miło wspominam jak z kumpelą łapałyśmy na jakiejś małej stacji we Francji :) był tam jeszcze chłopak z Węgier, który pomógł nam złapać tira po francusku - więc pojechałyśmy, a on dalej łapał... jakie było nasze zdziwienie jak jechałyśmy już z kolejnym kierowcą autostradą i przed zjazdem widzimy właśnie Davida! my podjarane: to David!!!! nasz kierowca się zorientował o co chodzi i specjalnie cofał po niego i tak oto jechaliśmy jeszcze kawałek w 3 :) dobro powraca!
Awatar użytkownika
xsemofil
Random
 
Posty: 19
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 12:46
Lokalizacja: Everywhere

autor: marchewka » 20 lutego 2014, 21:29

Moja ulubiona opowieść ze starego forum, pozwalam sobie przekleić:

hemi112
latając po różnych trasach różnych ludzi się spotykało, najbardziej baniowi są księża, większość z tych co złapałem to ludzie na poziomie, ciekawi, fajni, "nieskrzywieni", jeden nawet więcej mięcha rzucał aniżeli nawet i ja:D
Ale jeden zapadł mi w pamięć-mam pompę do dzisiaj: wracałem z Katowic do domku (bolesławiec), księżulek jechał w Niemcy wiec jak autko pod sam domek to humorek jest, zapytałem czy mogę żuberka wypić, zero problemu, nice:) Zeszliśmy na tematy religijne, on coś tam zaczął zachwalać dokonania Rydzyka, ja niekoniecznie (bardziej związany jestem z Owsiakiem i wośpem) ...jedziemy sobie spokojnie jakieś 140km/h lewym pasem... ja tam mówię, ze dla mnie rydzyk i radio maryja to sekta, jest guru i ślepo zapatrzonych ludzi. nagle ostre hamowanie do zera (sorry lewy pas, autostrada!!) i dwa słowa od księdza prowadzącego: WYPIERDALAJ GNOJU!!!! Ot boże miłosierdzie:D
Awatar użytkownika
marchewka
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 34
Rejestracja: 08 stycznia 2014, 23:27

autor: Muszka48 » 23 lutego 2021, 14:04

Nie ukrywam, że to była też moja ulubiona opowieść :) pozdrawiam ciepło :)
Muszka48
Random
 
Posty: 14
Rejestracja: 22 lutego 2021, 11:19

autor: dominikowy43 » 01 marca 2021, 13:35

Haha, kwintesencja polskości. :lol:
dominikowy43
Random
 
Posty: 14
Rejestracja: 01 marca 2021, 13:30


Wróć do Opowieści podróżnicze

cron