Wyloty (droga z dworca)
1.Na północ ku Wawie
Na przystanku Dworzec Główny Wschód wsiadamy w autobus nr 115. Jedziemy do przystanku Kuźnicy Kołłątajowskiej (ok. 11 minut). Przed tym przystankiem autobus skręci w lewo, więc musimy wrócić na drogę, którą dotąd jechaliśmy. Za skrzyżowaniem będzie przystanek, gdzie co prawda nie zatrzyma się tir, ale samochody jadą wolno i nigdy nie miałam problemu z wyjazdem w stronę Wawy.
2.Na południe ku Zakopanemu
Na przystanku Dworzec Główny (pod dworcem/galerią) wsiadamy w tramwaj nr 10 i jedziemy do końca (Borek Fałęcki). Tam przesiadamy się w autobus nr 285 i wysiadamy na przystanku Optakowice, już za obwodnicą. Tam z przystanku można łapać, ew. można się cofnąć i łapać z szerokiej wysepki, która ciągnie się wcześniej wzdłuż drogi.
3.Na zachód ku Wrocławiowi, Katowicom
Najlepsze moim zdaniem miejsce: CPN za bramkami. Wszystkie inne miejsca typu przystanek przy Leroy merlin ssą, wiele razy tam utknęłam i nie polecam. Warto zrobić sobie dłuższą wycieczkę mpk, żeby później ruszyć w 5 minut do celu.
Z dworca: Z przystanku Dworzec Główny Zachód (obok galerii, ul. Pawia) wsiadamy w autobus 179 i jedziemy nim do Placu Inwalidów. Tam przesiadamy się w 139 (ten sam przystanek) i jedziemy do Bronowice Wiadukt. Tam przeskakujemy do 258 i wyskakujemy w Winnej Górze (przystanek na żądanie). Idziemy jeszcze kawałek i po lewej stronie jest tylne wejście na CPN. Pułapka: 139 jedzie Czarnowiejską, która jest często zakorkowana.
II opcja: spod Bagateli (Teatr Bagatela, ul. Karmelicka) ruszamy 4, 8 lub 13 do Bronowice Wiadukt i tam przesiadamy się w 258. LUB jedziemy tramwajami do końca i przesiadamy się w 226 (przystanek znajduje się za pętlą, w lewo na prostopadłej ulicy do tej, którą jechaliśmy)
Pułapka: 258 i 226 jeżdżą dość rzadko, trzeba wcześniej obadać rozkład.
4.Na zachód ku Dąbrowie Górniczej
Pod dworcem wsiadamy w tramwaj nr 4 i jedziemy na przystanek Bronowice Wiadukt. Tam trzeba przekroczyć torowisko, cofnąć się przed wiadukt i zejść schodami na dół na przystanek. Stamtąd autobusem nr 210 lub 230 dojechać do przystanku Jasnogórska (po prawej stronie jest duży salon samochodowy). Ewentualnie: dojechać stamtąd do Ronda Ofiar Katynia i przejść dwa przystanki z buta drogą 94.
5.Na wschód ku Rzeszowowi, Ukrainie
I opcja: Jerzmanowskiego
wsiadamy w tramwaj nr 3 pod dworcem i wysiadamy na Wlotowej (22 minuty) lub 24 i wysiadamy na Bieżanowskiej (20 minut). Przesiadamy się w autobus nr 304 i wysiadamy na Wielickiej na przystanku Jerzmanowskiego i łapiemy z karteczką do celu.
II opcja: Śliwiaka (dochodząca do istniejącego kawałka wschodniej obwodnicy)
Tramwajem nr 20 jedziemy do przystanku Rzebika (15 minut) i wsiadamy w autobus nr 125. Dojeżdżamy do przystanku Garbarnia (ok. 10 minut) - autobus skręcił w prawo, a my wracamy na poprzednią drogę i idziemy do zatoczki. Druga możliwość to przesiadka na Rzebika w 158 i dojazd do przystanku Ks. Targosza. Tam idziemy w ulicę w prawo (Kminkowa) i dochodzimy do Śliwiaka i zatoczki na niej. Trasa gorąco polecana przez Konrada Zwiedzę
Ciekawostka: niedaleko Kminkowej jest ul. Bartników .
III opcja: stara 4
Na przystanku Dworzec Główny Zachód wsiadamy w autobus 304 (bilet dwustrefowy!) i dojeżdżamy do końca (przystanek Wieliczka). Idziemy ulicą Niepołomską (DW 964) aż do skrzyżowania ze światłami z DK4 (starą czwórką). Tam się ustawiamy zaraz za światłami, gdzie jest bardzo szerokie pobocze i jedzie się pod górkę, więc nikt nie osiąga zawrotnych szybkości. Minusy: ludzie jeżdżą teraz darmową autostradą, więc ruch międzymiastowy będzie tam mały, powolna jazda.
6.Na północny wschód ku Sandomierzowi, Lublinowi
Pod dworcem wsiadamy w tramwaj nr 10 i jedziemy nim do końca (45 minut). Obok jest zatoczka. Ewentualnie można jeszcze przesiąść się w autobus 161 i dojechać do przystanku Cło. Dzięki temu ominiemy jeszcze dk75. Za skrzyżowaniem jest szeroki pas pobocza.
Którędy do…?
…Lublina? Albo 79 i 74 przez Kraśnik, albo 7 do Radomia i 12 do Lublina. Obie drogi są w miarę dobre i uczęszczane, nie będzie problemów z łapaniem.
…Gdańska? Albo 94 do Dąbrowy i 1 przez Łódź do Gdańska, albo 7 przez Warszawę. Obiema tymi drogami można spokojnie dojechać na 2 samochody do Gdańska
…Pragi? Są trzy drogi: 1. przez Wrocław i Kudowę DK 8 (dobre, bo jest to droga tranzytowa); 2. przez Cieszyn, Ołomuniec, Brno (również dobra droga - autostrady, można złapać Polaków na całej trasie, jednakże jest ryzyko utknięcia pod Brnem); 3. przez Katowice, A1, Ostravę, Brno również da radę, choć odradzana jest przez Hitchwiki.
…Poznania? A4 do Wrocławia i obwodnicą A8 na DK 5 do Poznania.
…Budapesztu? Przez Chyżne, Bańską Bystrzycę i Szachy. Tranzyt tamtędy nie idzie, ale jeśli ktoś jedzie osobówką z Małopolski, to jest to najlepsza droga. Druga możliwość to Nowy Sącz, Piwniczną, Prešov. W Piwnicznej nie ma problemu z szybkim złapaniem stopa, w Chyżnem bywa różnie.
Szama
W Kraku jest sporo barów mlecznych i studenckich stołówek, gdzie karmią całkiem nieźle. Warto zajrzeć do:
•baru studenckiego na Czystej - sensowna szama za niewielkie pieniądze
•tuż obok, na skrzyżowaniu Czystej i Dolnych Młynów jest bar mleczny Górnik - opcja dla hardkorów i dla tych z naprawdę i desperacko pustą kier maną
•bar mleczny Targowy na Daszyńskiego
•bar mleczny na Grodzkiej - turystyczna podpucha, bo jest tam o połowę drożej niż w normalnym barze mlecznym, ale blisko i taniej niż w innych knajpach na Rynku
•Bar Mleczny Krakus przy Limanowskiego 16
•Bar Mleczny Centralny
•Flisak na skrzyżowaniu Kościuszki i Alei, słynący z pierogów ruskich
•Żaczek na Czarnowiejskiej - przyzwoita studencka stołówka
•stołówka na Jabłonowskich - blisko Rynku i również przystępne ceny
•jadłodajnia u Stasi - Mikołajska 16, również powszechnie znana, choć nie stołowałam się tam
•Nawojka na wydziale fizyki UJ
•Koko na Gołębiej - dania z kurczakiem, smaczne, duże porcje
•budka z makaronem na rogu Karmelickiej i Rajskiej
•zapiekanki z okrąglaka na Kazimierzu
•pizzerie z dowozem: , , , , albo z pizza portal.pl. Pizza kwadratowa: - 70cm, - 60cm.
Kima
1.kima na dziko
•Przy Obi na Wielickiej stoją w sezonie ogrodowe drewniane domki - z dużym prawdopodobieństwem są otwarte. Po przejściu OBI za akademikami CMUJ jest pełno zieleni, gdzie można rozstawić namiot
•Zakrzówek - dużo krzaków i co za tym idzie mnóstwo miejscówek. Skałki, jezioro -czego dusza zapragnie
•spokojnie można się rozbić gdzieś w głębi Błoni, trzeba jednak być ostrożnym i pamiętać, że jest to teren rekreacyjny, więc przychodzi dużo biegaczy, ludzi z psami itp. Im dalej i głębiej się rozbijecie, tym lepiej.
•Kamieniołom Liban, zaraz obok Kopca Kraka. Jest tam industrialnie, trochę strasznie, ale klimatycznie.
•Opcja dla odważniejszych: w Parku Krakowskim obok Placu Inwalidów jest fontanna z wysepką na środku (woda sięga nieco powyżej kolan). Zmieści się tam jeden namiot. Prawdopodobnie strażnikom miejskim ani policji nie będzie się chciało moczyć, żeby ukarać obozowiczów. Park znajduje się przy alejach, więc również w nocy jest bardzo głośno i trochę pieszych.
•Pod Kopcem Wandy (Nowa Huta) - odludzie, pełno zieleni wprost pod namiot.
•Koło Miasteczka AGH w okolicach Błoń jest sporo zieleni - okolice ul. Mydlnickiej czy Emaus. Taka wioska w centrum miasta, można sprawdzić.
•Lasek Wolski i okolice. Dojście np. z Salwatora pod kopiec Kościuszki i dalej w las. Przeszkodą może być górzystość i nierówności terenu, ale dobry kawałeczek gleby powinien się znaleźć.
•Park Jordana, bliziutko centrum. Otwart jest od 6 do 22, później bramy są zamykane. Nie wiem, czy po zmroku parku pilnuje strażnik albo niedźwiedź spuszczany ze smyczy, ale spróbować warto.
2.kima na bogato
•campingi (ogólnie drogie, w okolicach 30-40 zł za osobę z namiotem): , , - tylko w sezonie, z dziwną stroną
•hostele: najpierw obadać a potem leci: PTSM Oleandry, akademiki AGH, Dizzy Daisy Downtown, Hostel Good Bye Lenin, 3 kawki, Free Hostel, Yellow Hostel, Tramp Apart Hostel, GlobArt, Flamingo [lista hosteli polecanych na fb]
Inne
•najlepszym kantor w Kraku (a szukałam sporo swojego czasu) to kantor na Szpitalnej w biurze podróży Sopa Travel. Kursy kupna-sprzedaży różnią się tam zazwyczaj o kilka groszy, także właściciel nie jest pazerną mendą 
•jeśli jest się latem w Krakowie trzeba koniecznie spróbować lodów ze Starowiślnej. Legendarne miejsce, legendarne kolejki, ale warto odstać swoje.
•najtańszą kawę/czaj można kupić w Stubie na św. Anny (brama obok kościoła św. Anny). Nie ma tam alkoholu, czynne jest do 18 czy 19. Bardzo kameralne miejsce.
•alkohol z krakowskiego minibrowaru (czyli piwo jest wytwarzane na miejscu) można wypić w C.K. Browarze pod Bagatelą
• i
•tanich warzyw i owoców (także freegańsko) można szukać pod halą targową, na kleparzu (tam nie bywałam), placu imbramowskim.
•w weekendy wieczorem pod halą targową ustawia się busikiem pan od lat sprzedający kiełbaski z rusztu. Kolejki głodomorów po imprezach są zawsze duże.
•miasteczko AGH - miejsce zepsucia, moralnej degrengolady i piwa w plenerze. Od pierwszych powiewów wiosennego wiatru do pierwszych płatków śniegu trwa tam nieustająca grillowana popijawa
•juwenalia są na początku maja i warto przybyć na pochód juwenaliowy (piątek), kiedy naprawdę barwny korowód przetacza się przez miasto. Władze natomiast dążą do sprawowania kontroli nad umysłami i żołądkami przebierańców, zabraniając nawet picia piwa => skitranie gdzieś piwa w puszce wskazane.
•
•w Krakowie nie ma STARÓWKI!!! jest RYNEK albo CENTRUM. Za „starówkę” jest karna dekapitacja!Statystyki: autor: marchewka — 20 lutego 2014, 20:58
]]>